×
Kliknij, aby zobaczyć więcej produktów.
Nie znaleziono żadnych produktów.

Metody polowania na dziki

Polowanie na dziki

Polowanie na dziki od setek lat było polowaniem dla odważnych myśliwych. Mowa oczywiście o polowaniu na grube, szablaste odyńce a nie na warchlaki czy przelatki. Bowiem od kiedy zaczęto prowadzić pewne statystyki okazało się, że najwięcej ludzi zabiły nie niedźwiedzie, żubry czy wilki, ale właśnie odyńce. Co trzeba dodać w większości przypadków były to ranne odyńce, które wtedy są wyjątkowo niebezpieczne. Utarło się nawet takie myśliwskie powiedzenie, po powrocie z nieudanego polowania. „Ni susa, ni lupusa”. Bo to były takie dwa gatunki, których zdobycie przy użyciu prymitywnej broni było bardzo trudne.

W dzisiejszych czasach technika poszła bardzo do przodu i w brew pozorom polowanie na dzika stało się jednym z najłatwiejszych. Choć zawsze można sobie życie utrudnić i nie sięgać po nowinki techniczne i polować po staremu, dzięki czemu zawsze jest większa satysfakcja z udanych łowów. Opisując metody polowań indywidualnych na dziki pierwsze musimy powiedzieć o czatach. Polowanie takie polega na oczekiwaniu w konkretnym miejscu na osobniki tego gatunku. Jakie to miejsca?

Po pierwsze w okresie wegetacyjnym to na pierwszym miejscu są różnego rodzaju uprawy. Na wiosnę za raz po zasiewach dziki ruszają na jare zboża, kukurydzę czy ziemniaki. Możemy więc siedzieć na zwyżce czy ambonie, jeśli taka w pobliżu się znajduje. Jeśli nie, to możemy korzystać z mobilnych, przenośnych zwyżek. Oczywiście możemy również w ten sposób polować z poziomu gruntu siedząc po prostu na stołku czy nawet pniaku, jeśli taki znajduje się w pobliżu. Podczas polowania z ziemi musimy zwracać uwagę na wiatr i ustawiać się tak, żeby wiatr od nas nie zawiewał molekuł zapachowych w kierunku, z którego spodziewamy się dzika.

Dzik nie ma najlepszego wzroku, ale słuch, a przede wszystkim węch ma znakomity. Podczas polowania z ziemi pamiętajmy więc również o odzieży, która podczas poruszania ramionami podczas składania się do strzału, czy podczas obserwowania przez lornetkę zwierząt nie będzie nam szeleściła. Co prawda żerujące dziki w watasze, same robią sporo hałasu i czasem zakłócają inne dźwięki z otoczenia, ale stary odyniec jest dużo bardziej ostrożny.

Inną, o wiele trudniejszą metodą polowań na dziki jest metoda polowania z podchodu. Polega ona na wypatrzeniu z odległości żerujących czy przemieszczających się polami dzików i podejście ich na odległość strzału. Przy tej metodzie musimy pamiętać o odpowiednim obuwiu i odzieży. Obuwie musi być wygodne, ale również wodoodporne, bo nigdy nie wiemy jakie przeszkody będziemy musieli pokonać podchodząc zwierza. Nie może wydawać różnych dźwięków typu skrzypienie, brzęczenie itp. Odzież dobrze jak jest w wzorze kamuflażu, zawsze to „zleje” nas z otoczeniem i nie będzie widać tak naszych ruchów jak ma to przypadek podczas podchodu w ubiorze jednokolorowym. Podczas takiego polowania nie zapominajmy również o dobrym pastorale, bo na środku pól możemy nie mieć naturalnej podpórki w formie drzew czy krzaków. Oddanie natomiast strzału z solidnej podpórki, to podstawa przy polowaniu na czarnego zwierza.

Najtrudniejszą metodą polowań na dziki, jeśli chodzi o polowania indywidualne to metoda na wab. Polega ona na wabieniu żerujących dzików w wysokich uprawach typu kukurydza czy rzepak. Naśladujemy innego dzika, który teoretycznie zbliża się do żerującej watahy. Pilnująca watahy locha często próbuje sprawdzić a czasem od razu pogonić intruza i wybiega z uprawy prowadząc za sobą inne osobniki. Możemy w ten sposób wabić w czasie huczki wędrujące za lochami odyńce. Wtedy jednak wabimy naśladując kwik dzika. Ma to przypominać przeganiające się dziki w watasze huczkowej.

Przy polowaniu na dziki trzeba wspomnieć o polowaniach z psami i naganką. Tutaj patrzeć trzeba z dwóch stron. Od strony myśliwego-podkładacza, który jest w miocie z psami, oraz od strony myśliwego stojącego na stanowisku. W tych czasach są dostępne już na przykład spodnie z kevlaru. Mają one zapobiec szarży dzika na myśliwego. Nie zdarza się to często, ale też nie jest to rzadkie zjawisko podczas polowań pędzonych na dziki. Kiedy psy rozjuszą postrzałka dzika, nawet taki 40 kg przelatek staje się niebezpieczny i potrafi zagrozić zdrowiu myśliwego. W kamizelki kevlarowe starajmy się wyposażyć również psy myśliwskie biorące udział w taki polowaniu. W czasie tego typu polowań pamiętajmy o widoczności i starajmy się ubierać w nowoczesną odzież z akcentami odblaskowymi oraz odzież lekką, ale mocną i wygodną.

Na polowaniu zbiorowym nie ma większego znaczenia czy jest ona wykonana z materiału szeleszczącego czy nie. W elementy odblaskowe wyposażajmy również nagankę i psy.              

Dodaj komentarz
Dodaj odpowiedź
Proszę zalogować się , aby opublikować komentarz.

Menu

Ustawienia

Zarejestruj się, aby zapisywać ulubione produkty.

Zaloguj się